Polka po włosku. Kasia Smutniak w nowym filmie Paolo Sorrentino „Oni”

Jako dziecko bała się, że coś ją ominie, że nie zdąży być we wszystkich miejscach jednocześnie. Modeling porzuciła na rzecz aktorstwa, które, jak sama przyznaje, z każdą kolejną rolą daje jej nowe życie. A życie ma niezwykle bogate i intrygujące. Kasia Smutniak, gwiazda najnowszego filmu Paolo Sorrentino „Oni” wkrótce zagości na polskich ekranach kin.

U Sorrentino mogłabym zagrać cokolwiek – przyznaje szczerze i dodaje, że rola w jego najnowszym filmie to spełnienie jednego z jej największych zawodowych marzeń. Lęk, a zarazem ekscytacja, towarzyszyły Smutniak podczas prób do filmu „Oni”. W filmie kreuje postać Kiry – silnej, niezwykle ambitnej kobiety, która będąc „prawą ręką” Berlusconiego posiada władzę i wpływy. Największą tragedią bohaterki jest świadomość, że „On” nigdy nie obdarzy jej tak szczerym uczuciem, jakim ona darzy jego. Smutniak partneruje rewelacyjnemu Toniemu Servillo („Wielkie piękno”), który zachwyca umiejętnościami aktorskimi, a także wokalnymi i tanecznymi. Polska aktorka również nauczyła się tańczyć do roli.

Kasia Smutniak jako nastolatka opuściła rodzinną Piłę, by chodzić po wybiegach u największych projektantów mody. Jest twarzą włoskich perfum Giorgio Armaniego. Aktorstwem na poważnie zajęła się w 2000 roku po roli we włoskiej komedii „Al momento giusto”. Z kolei w polskim kinie zadebiutowała u Janusza Zaorskiego w filmie „Haker”. Jednak dużo ciekawsze propozycje otrzymywała we Włoszech i tam postanowiła kontynuować aktorską karierę. W słonecznej Italii od dobrych kilku lat była rozpoznawana nie tylko dzięki modelingowi oraz reklamom i serialom telewizyjnym, ale też z uwagi na związek z popularnym włoskim aktorem Pietro Taricone, z którym ma córkę. Parę połączyła pasja do X muzy i … lotnictwa. Kasia w wieku 16 lat zdobyła licencję pilota.

Kariera Smutniak nabrała tempa w 2008 roku, a międzynarodowej publiczności dała się poznać po roli w filmie „Pozdrowienia z Paryża” (2010) u boku Johna Travolty i Jonathana Rhys-Meyersa. Kolejne warte uwagi tytuły to „Zapnijcie pasy” (2014) Ferzana Özpetka oraz europejski przebój „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” Paolo Genovese. W nadchodzącym roku aktorkę zobaczymy m. in. w polskiej produkcji „Słodki koniec dnia” (Volterra, 2019) w reżyserii Jacka Borcucha, gdzie zagrała córkę Krystyny Jandy.

Kasia Smutniak to laureatka wielu filmowych nagród i wyróżnień, uwielbiana w swojej drugiej ojczyźnie, piękna i delikatna. Świadoma siebie i ról, które wybiera. Świadoma swoich praw i siły, jaką trzeba mieć by walczyć o prawa kobiet. Jako kobieta, matka i osoba publiczna głośno sprzeciwia się sytuacjom, gdy kobiety zajmujące te same stanowiska co mężczyźni otrzymują niższe wynagrodzenie. Gdy są molestowane, a wszyscy dookoła milczą. Jak sama przyznaje robi to nie tylko dla siebie i swoich koleżanek, ale głównie dla swojej 14-letniej dziś córki oraz jej rówieśniczek. Tym bardziej ciekawa jest jej rola w filmie „Oni” Paolo Sorrentino, gdzie jej bohaterka musi się mierzyć z szowinistycznym światem Silvio Berlusconiego i jego świty.
OPIS FILMU „ONI”

Paolo Sorrentino po kilkuletniej przerwie wraca do kin z komediodramatem „Oni”. Reżyser obsypanego nagrodami „Wielkiego piękna” (Oscar, Złoty Glob oraz BAFTA dla Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego), „Młodości” oraz serialu „Młody papież” znów serwuje wybuchową mieszankę prowokacji i uwodzenia. Bawiąc się biografią byłego premiera Włoch, Silvio Berlusconiego – milionera i potentata medialnego – Sorrentino opowiada o zepsuciu, korupcji oraz odwiecznym mariażu seksu i władzy. A przede wszystkim o „dworze” chciwych pochlebców, jaki wyhodował wokół siebie jeden z najbardziej skompromitowanych współczesnych polityków. Za każdym Berlusconim, Orbánem, czy Trumpem są przecież jacyś „oni” czerpiący korzyści z populistycznych haseł, kryzysu demokracji i medialnych manipulacji.

Jednak w filmie „Oni” Sorrentino błyskotliwie łączy drapieżną polityczną satyrę z kameralnym dramatem, a iście barokowemu wizualnemu rozpasaniu, które wydaje się parodiować prostacki styl telewizji Berlusconiego, towarzyszą sceny zaskakująco intymne. Brytyjski The Guardian dostrzegł nawet czułość w sposobie, w jaki włoski reżyser portretuje „słabość starzejącego się mężczyzny”. Groteskę z nostalgią brawurowo pogodził na ekranie ukochany aktor Sorrentino, znany z „Wielkiego piękna” i „Boskiego” Toni Servillo. Jego spektakularna metamorfoza to jeden z największych atutów filmu „Oni”, który w samych Włoszech obejrzało aż milion widzów.

Oni są u władzy. Oni są cyniczni, niemoralni i zachłanni. Oni chcą uwielbienia. Oni to Silvio Berlusconi, jego świta i orbitujący wokół nich karierowicze, gotowi zrobić wszystko dla pieniędzy i politycznej chwały. Oni chcą uwieść tłumy. W świecie, gdzie najcenniejszą walutą jest młodość i seks, oni nie mają sobie równych.

„Oni” w kinach od 28 grudnia.