Nagroda Nike 2015 dla Olgi Tokarczuk za „Księgi Jakubowe”

Laureatka proponowała na gali, by pisane przez siedem lat „Księgi Jakubowe” czytać jako metaforę tego, co dzieje się dziś u bram Europy. A ubiegłoroczny laureat Karol Modzelewski mówił: – Ta nagroda może zaradzić upadkowi czytelnictwa w Polsce. 
 
Po siedmiu latach od 2008 r., gdy dostałam Nike za powieść „Bieguni”, wracam na tę scenę z książką, która w jakimś sensie jest do tamtej podobna. Opowiada o innych biegunach szukających swojego miejsca w świecie wrogim, pełnym przemocy. Akcja dzieje się 250 lat temu, ale opowiada o współczesnym świecie. Mimo że pisałam tę książkę od siedmiu lat, teraz stała się wyjątkowo aktualna. Można ją czytać jako metaforę tego, co dzieje się dziś u bram Europy. Przypomina nam, jak trudny jest proces asymilacji, przegryzania się. Ale też mówi, że nie ma społeczeństw czystych etnicznie, nie ma narodów o oddzielnych genach, a to, co łączy, to kultura, wspólnota i solidarność – mówiła Olga Tokarczuk, odbierając główny laur za „Księgi Jakubowe”.
 
Tokarczuk jest weteranką tego wyróżnienia. Jej książki znajdowały się w finale aż sześciokrotnie, a w 2008 r. „Bieguni” zdobyli statuetkę Nike dłuta Gustawa Zemły. W dodatku aż pięć z zakwalifikowanych do finału książek Tokarczuk zwyciężało w głosowaniu czytelników. „Księgi Jakubowe” również.