Galeria Foksal, Galeria Test i Galeria XX1 ponownie otwarte

Kultura odmrożona. Z ulgą oddychają miłośnicy sztuki, którzy ostatnie miesiące spędzili w sieci. My też. Mazowiecki Instytut Kultury z początkiem lipca otwiera trzy galerie, działające pod jego auspicjami: Galerię Foksal, Galerię Test i Galerię XX1. Obowiązywać będą szczególne środki ostrożności, minimalizujące ryzyko.

Zwiedzanie online ma swoje plusy, ale w dziedzinie sztuki nic nie zdoła zastąpić bezpośredniego uczestnictwa. W kolejnym etapie znoszenia restrykcji – last but not least – przyszedł czas na kulturę. Z początkiem lipca Mazowiecki Instytut Kultury otwiera dla zwiedzających trzy galerie, działające pod jego auspicjami – Galerię Foksal, Galerię Test i Galerię XX1.

Ze względu na bezpieczeństwo gości obowiązywać będą proste zasady, które – minimalizując ryzyko – nie będą utrudniać zwiedzania.

Ze względu na niedużą przestrzeń galerii, wystawę jednocześnie będą mogły oglądać dwie osoby. Zwiedzający będą proszeni o zachowanie względem siebie minimum dwumetrowego dystansu. W obu tych kwestiach wyjątek stanowią osoby, które na co dzień mieszkają razem. Możliwe jest zatem rodzinne zwiedzanie wystaw.

Przy wejściu do galerii na gości czekać będzie dozownik z płynem odkażającym. Koniecznym jest, aby wszyscy zwiedzający oglądali wystawy z zasłoniętymi maseczką lub w inny sposób ustami i nosem. Dla zachowania maksimum bezpieczeństwa i zminimalizowania ryzyka pracownicy galerii wytyczą ścieżki zwiedzania. Goście proszeni będą o niedotykanie eksponatów, multimediów i innych urządzeń aktywowanych dotykiem.

Szatnie w galeriach będą nieczynne do odwołania. Miejsca i powierzchnie, z którymi zwiedzający mogą mieć kontakt zostaną poddane częstej dezynfekcji. Pracownicy galerii nie będą weryfikować potencjalnych objawów poprzez np. mierzenie temperatury. Ważne jednak, aby przy gorszym samopoczuciu lub niepokojących objawach, miłośnicy sztuki zdecydowali się odłożyć wizytę w galeriach.

Galerie będą działać w swoich regularnych godzinach otwarcia. Co proponują?

Galeria Foksal

W Galerii Foksal od 1 lipca będzie można zobaczyć wystawę Irminy Staś „Ząb za ząb”. Tytuł jest parafrazą dwóch sformułowań: wywodzącego się ze starożytnego, babilońskiego kodeksu praw „ząb za ząb” i potocznego „kropka w kropkę”. W czytelny sposób opisuje kompozycję nowych obrazów Irminy Staś, będących rozwinięciem serii „Ornamenty” zapoczątkowanej przez artystkę w 2018 roku. Jednocześnie nawiązuje do poruszanej w nich idei genetycznego podobieństwa, identyczności i nieuchronności losu.


W serii „Ornamenty” Irmina Staś sprowadza pojedyncze fragmenty ciała (np. oko, pierś, paznokieć, ząb) do wyabstrahowanych z kontekstu, uproszczonych graficznie form, które poddane zwielokrotnieniu, tworzą kompozycje nasuwające na myśl desenie charakterystyczne dla tkanin lub tapet. Artystkę interesuje szczególnie znaczenie ornamentu, który od najdawniejszych czasów nie tylko podnosił walory estetyczne architektury i rzemiosła artystycznego, ale również niósł w sobie symboliczne treści.

W dekoracyjnych Ornamentach zaszyfrowałam takie treści jak: bliskość, genetyczne podobieństwa, tożsamość, przyciąganie się i niepewność bycia w świecie i relacjach, nieuchronne i monotonne dążenie do kresu, do śmierci, zatracenie cech indywidualnych. – tłumaczy artystka.

Galeria Test

Tylko kilka dni, między 1 a 9 lipca będzie można oglądać wystawę, która w Galerii Test pojawiła się jeszcze przed lockdownem. „Obiekty i obrazy” Andrzeja Macieja Łubowskiego prezentują dzieła artysty pochodzące z ostatnich 10 lat twórczości, z dwóch serii, które powstawały równolegle: dużych przestrzennych obiektów malarskich i klasycznych obrazów malowanych techniką olejną.

Na wystawie „Obiekty i obrazy” następuje zderzenie dwóch ważnych etapów w dotychczasowej, bardzo różnorodnej twórczości Andrzeja M. Łubowskiego. Niewtajemniczony widz mógłby odnieść wrażenie, że ma do czynienia z dwoma różnymi artystami. Fascynujące jest połączenie tak wyrazistych przeciwieństw: rozrywających emocji bijących z dużych, „pogiętych” płócien z jednej strony, a z drugiej – przenikliwej rutyny poddanej szczegółowej obserwacji na paśmie niewielkich obrazów, układających się w intrygującą wizję wspomnień. Prace te łączy przede wszystkich technika olejna oraz autoportret, który pojawia się w wielu dziełach malarza, w każdej fazie jego drogi twórczej. – napisała w katalogu wystawy Hanna Kostołowska

Rozmowa w mojej pracowni w Poznaniu, która odbyła się 23.04.2020 r. w 43 dniu od zamknięcia z powodu pandemii mojej wystawy w Galerii Test w Warszawie. Obrazy ciągle tam wiszą i czekają na lepsze czasy.

Opublikowany przez Andrzeja Macieja Łubowskiego Niedziela, 26 kwietnia 2020

 Kolejna wystawa w Galerii Test pt. „Iluzja? Abstrakcja? Interpretacje przestrzeni w obrazie” będzie dostępna od 27 lipca. Na wystawie zostaną przedstawione dokonania pracowników Katedry Malarstwa i Rysunku Wydziału Sztuki Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego im. K. Pułaskiego w Radomiu – St. Zbigniewa Kamieńskiego, Kazimierza M. Łyszcza, Katarzyny Nowickiej-Urbańskiej, Łukasza Rudeckiego, Elżbiety Staniszewskiej, Małgorzaty Strzelec, Apoloniusza Węgłowskiego.

Galeria XX1

Galeria XX1 będzie dostępna dla publiczności od 3 lipca, kiedy to otworzy swoją nową wystawę. „Systemy złożone. Manifest” to trzecia z kolei odsłona projektu, który Dorota Chilińska rozpoczęła w 2017 roku. Artystka we wszystkich jego częściach posługuje się metaforą ula, który oprócz tego, że jest półautonomicznym wzorem systemu złożonego, to dodatkowo też modelem społeczeństwa matriarchalnego. Ma to znaczenie, ponieważ autorka w historii o pszczołach metaforycznie odnosi się do współczesnych ruchów feministycznych oraz współczesnej sytuacji społeczno-politycznej.

Pojawia się tu kilka wątków – z jednej są portrety aktywistek w maskach pszczół, z drugiej strony motyw kolektywnej pracy, co uosabia nie tylko stylizacja portretów (jak słynne portrety przodowników pracy), ale również instalacja zbudowana z maszyn do szycia.

 Trzecim i kluczowym wątkiem pracy jest dążenie do rewolucji, która pojawia się zwykle, kiedy w systemie złożonym następują patologie i nierówności. W pracy Doroty Chilińskiej z ula wypływają historyczne manifesty, kłębiąc się na niekończących się wydrukach. Pomysł na powstanie pracy został zaczerpnięty z książki belgijskiego pisarza Maurice’a Maeterlincka „Duch ula”, opisującej życie pszczół. Autorka operuje metaforą, ale w gruncie rzeczy próbuje udokumentować współczesne ruchy feministyczne w Polsce.

Pszczoły stały się dla mnie metaforą społeczeństwa matriarchalnego, wyrazem jedności kobiet. Poszczególne komponenty „systemów złożonych” nie mają wielkiej mocy, ale jako całość stają się naprawdę niebezpieczne. Rój wściekłych pszczół sieje prawdziwą grozę, jak tłum zdesperowanych kobiet. Moja praca jest również odpowiedzią na przemiany społeczne, które zachodzą w Polsce, na to, w jaki sposób zmienia się świadomość, jak tworzą się inicjatywy oddolne, które ją kształtują. – tłumaczy artystka Dorota Chilińska