Wystawa fotografii Ryszarda Horowitza

Styl tego polskiego fotografa zyskał międzynarodową sławę i na zawsze zmienił wizualny język reklamy. Każda fotografia Ryszarda Horowitza jest w oczywisty sposób zakrzywieniem znanej nam rzeczywistości. Jednak zaskakujące połączenia i surrealistyczne wizje sprawiają, że nie jesteśmy w stanie oderwać od nich wzroku. Wystawę fotografii Horowitza można obejrzeć do końca kwietnia w Desa Modern Gallery & Art Boutique w Galerii Mokotów.

Kaskadowo spływająca fala wodospadu okazuje się być falą włosów kobiety, której twarz wpisuje się w górski pejzaż. Tafla wody ostro zamienia się w krawędź giętkiego lustra powtarzającego linię horyzontu, ale zwiniętego tak, że z daleka przypomina wirujące tornado. Brzmi niewiarygodnie? Z pozoru oczywiste zabiegi wciągają widza w wizualną grę, w której im dłużej patrzy, tym więcej odkrywa, ku swojej wielkiej przyjemności.

Ryszard Horowitz zręcznie posługuje się rozmaitymi technikami w celu uzyskania zamierzonego wcześniej efektu. Fascynuje go przechodzenie jednej materii w drugą, łączenie i przenikanie się form. Aby osiągnąć takie efekty stosował rozmaite techniki, zwłaszcza na początku swojej drogi twórczej, kiedy manipulacje cyfrowe nie były jeszcze znane. Retusz, wielokrotne naświetlanie kliszy w aparacie, przekładanie błony z aparatu do aparatu i kolejne naświetlania, a także manipulacje w ciemni należały do gamy jego środków artystycznego wyrazu. Później robił to samo za pomocą techniki komputerowej i specjalnych programów.

Jego osiągnięcia w dziedzinie fotografii zrewolucjonizowały projektowanie i grafikę reklamową. Można powiedzieć, że Horowitz wprowadza do reklamy fotografię artystyczną. Wynika to z formy jego pracy – zawsze zaczyna bowiem od opracowania konceptu i szkicu. „Szukam inspiracji u wielkich mistrzów malarstwa. W zasadzie wszystko odkryte przez nich można przyswoić sobie do fotografii. Uczę się kompozycji, światła u Caravaggio i Rembrandta. Studiuję perspektywę u Mantegni, podziwiam kolor Picasso i 

Matisse’a oraz próbuję wchłonąć poczucie humoru u Magritte i Klee” – mówi. Jego prace, wykonane lata przed tym, gdy komputery zostały wykorzystane do cyfrowego przetwarzania obrazów, przyjmowane są jako cyfrowe i współczesne.

Warto przekonać się o tym osobiście podczas trwającej do końca kwietnia wystawy fotografii Ryszarda Horowitza w Desa Modern Gallery & Art Boutique w Galerii Mokotów. Znajdują się na niej fotografie reklamowe z końca ubiegłego wieku jak i najnowsze prace artysty.