Wystawa Daniel Petryczkiewicz: MEANDRY

Zapraszamy na wernisaż otwierający wystawę MEANDRY. Zdjęcia autorstwa Daniela Petryczkiewicza przedstawiają Wisłę jakiej nie znacie.

Wisła płynie w granicach Warszawy na długości 30 km. Jest codziennością. Nie ma w niej miejsca na niezwykłość… Kiedy jednak się na chwilę zatrzymamy, podniesiemy wzrok znad telefonu, popatrzymy wokoło, możemy odkryć, że brzegi naszej znanej Rzeki, to wciąż wyludniona, półdzika, osjaniczna, zdumiewająca kraina. Tajemniczy ogród. Poza sezonem nawet człowiek z psem nieczęsto tu zagląda. MEANDRY to jej obrazy. Alegorie Rzeki zamkniętej w granicach Miasta.Projekt zrealizowany był od sierpnia 2014 do marca 2015 w ramach Prywatnej Akademii Fotografii Tomasza Tomaszewskiego. Wszystkie fotografie wykonane są nad brzegami Wisły w granicach Miasta Stołecznego Warszawy.

Daniel Petryczkiewicz, rocznik 1976. Fotografuje od 2006 roku. Patrzy uważnie pod nogi i wokół siebie, aby zobaczyć te fascynujące rzeczy, na które nikt inny nie zwraca uwagi.Wystawa fotografii MEANDRY jest debiutem Daniela na polu świadomej fotografii. Początkowa fascynacja krajobrazem, światłem i kolorem ewoluowała ostatnio w kierunku fotografii czystszej w przekazie, klasycznej, czarno białej, skupionej na fakturze, detalu, nietypowym punkcie widzenia, oszczędnej formie, często ascetycznym kadrze. Takie są też MEANDRY. „Im bardziej świadomym człowiekiem się staję, tym bardziej widzę, że piękno i intrygujące obrazy otaczają nas w każdej niemal chwili a ich dostrzeżenie tam, gdzie inni nie widzą nic jest najcenniejszą umiejętnością. Więcej wiemy dzisiaj o zwyczajach ludzi w Indiach niż o tym jak żyją ludzie obok nas. Wiemy jak wygląda Paryż i Nowy York, a nie zdajemy sobie sprawy z tajemnic jakie kryją się za rogiem ulicy w naszym mieście czy na brzegu pobliskiej rzeki. Zachęcam i jestem zachęcany przez moich Mistrzów fotografii, aby szukać właśnie tych intrygujących obrazów wokół siebie, w miejscach które znamy. Być może dzięki temu pozwolimy także innym dostrzec w „opatrzonym” świecie zupełnie nową perspektywę. Na tym według mnie polega fotografia. Na wrażliwości patrzenia. Nawet, a może właśnie tam, gdzie inni nie widzą nic.”

Wstęp wolny