Wesele, którego nie było. Co by jedli (gdyby jedli) bohaterowie Wyspiańskiego?

Zapraszamy na ucztę, zapraszamy do stołu! I to nie do „jakiegoś” stołu, ale do stołu bardzo konkretnego. Do stołu, który 115 lat temu mógł stać w bronowickiej izbie i przy którym biesiadować mogli bohaterowie „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego.

Paradoksem jest, że autor tego jednego z najważniejszych i najczęściej granych utworów polskiego repertuaru, opisującego drastycznie polskie niemożności i kompleksy, ani razu nie zająknął się nawet, jak wyglądała uczta. A przecież wiejskie wesela to pod względem kulinarnym aż po dziś dzień wielkie theatrum culinae.

29 sierpnia 2015, podczas #DzieńOtwartyIT, rekonstrukcji tego gastronomicznego uniwersum podejmą się artystka-malarka Anna Królikiewicz oraz teatrolog i krytyk kulinarny Maciej Nowak. O godz. 14:30 na ustawionym przed budynkiem Instytutu stole zaczną kreślić sensualną, smakową wizję inspirowaną polskim weselem sprzed 100 lat.

„Wesele, którego nie było” to działanie performatywne przygotowane w ramach eksperymentalnej sekcji „Makers” na Praskim Quadriennale 2015, na którym Polska prezentacja narodowa otrzymała pierwszy od 36 lat Złoty Medal. Performans nie był do tej pory prezentowany w kraju.

Maciej Nowak mówi o nim tak: – Ceremonia wesela w polskiej obyczajowości jest wielkim teatrem kulinarnym. Stanisław Wyspiański pozbawił ją tego wymiaru, zdradzając jedynie, co weselnicy z Bronowic piją. O tym, co jedzą, nie napisał ani słowa. Będzie to opowieść o tym, jak sztuka kulinarna w ciągu wieków przeszła z dziedziny rzemiosła do sztuk wyzwolonych.

W Pradze furorę wśród widzów robiły różne oblicza kiszonek. W Warszawie mamy nadzieję zasmakować m.in. w Gołąbkach według przepisu Heleny Rydlowej :)

WSTĘP WOLNY