Rozmowa z Wojciechem Jagielskim wokół albumu Krzysztofa Millera

Wojciech Jagielski w rozmowie z Dorotą Wodecką wokół albumu Krzysztofa Millera „Fotografie, które nie zmieniły świata (Wydawnictwo Agora) | Stara Galeria ZPAF, Pl. Zamkowy 8, Warszawa

**** 
Wojciech Jagielski, fragment wstępu albumu „Fotografie, które nie zmieniły świata”:

„Nie uważał dziennikarstwa za misję. Raczej za zadanie do wykonania, ale wykonania wzorowo, najlepiej jak się da. Czyli na własne oczy, z bliska, na wyciągnięcie ręki, bo inaczej w ogóle nie warto.

– Jak blisko się podchodzi? Każdy ma tę granicę własną – powiedział mi w klinice. – Zrobiłem kiedyś fotografię amerykańskiego żołnierza rozbrajającego minę. Podejść bliżej już nie mogłem, bo musiałbym na tej minie stanąć. Ile takich min udało nam się razem przypadkiem uniknąć? Nie było sytuacji, których byśmy nie wykorzystali, zachowując się asekuracyjnie. Zawsze staraliśmy się podejść tak blisko, że bliżej już się nie dało.

W tej sprawie zgadzaliśmy się ze sobą jak w rzadko której. Połączyło nas także to, że dziennikarstwo z zawodu stało się dla nas czymś znacznie ważniejszym, bo sposobem życia. Nie sposobem na życie, ale życia właśnie. Byliśmy dziennikarzami, więc żyliśmy jak dziennikarze. Bez przerwy, inaczej chyba nie umieliśmy.

Dziennikarstwo było też naszą wspólną pasją, która wytyczała życiu kierunek i nadawała mu smak. Pozwalała żyć jego pełnią, pędzić prosto ku słońcu, a nie odmierzać z rozpaczą pozostały czas. Wypełniała pustkę, uwalniała od goryczy rozczarowań, niespełnionych marzeń i poszukiwań, przynosiła proste odpowiedzi na pytania, po co to wszystko.

Niezwykłość i znaczenie tego, czego byliśmy świadkami, sprawiało, że sami czuliśmy się wyjątkowi i ważni. Wyglądało to tak, jakby znalezienie się w najważniejszym miejscu i we właściwym czasie, będące w znacznej mierze wynikiem zbiegu okoliczności, dawało poczucie, że życie i wszystko, co się robi, nie jest pasmem przypadkowych zdarzeń, przemijających bez śladu dni, zrządzeniem ślepego losu, lecz ma głębokie znaczenie i wartość.

Dzięki temu, że zgadzaliśmy się w tych kilku najważniejszych sprawach, mogliśmy przez prawie dwadzieścia lat razem pracować i podróżować po Czeczeniach, Afganistanach, Kongach i Sudanach.”

***
Wojciech Jagielski – reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Specjalista od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej. Ponad 20 lat pracował w „Gazecie Wyborczej”, był też pracownikiem Polskiej Agencji Prasowej. Razem z Krzysztofem Millerem tworzyli tandem reporterski, jeżdżąc wiele lat w rejony konfliktów zbrojnych. Laureat wielu nagród, w tym Nagrody im. ks. Tischnera, Nagrody „Rzeczpospolitej” im. Dariusza Fikusa, nagrody PEN Clubu, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Studenckiej Nagrody Dziennikarskiej MediaTory. Nominowany do Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego i Nagrody NIKE. W roku 2014 został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Autor książek reporterskich, m.in. „Modlitwa o deszcz”, „Wieże z kamienia”, „Nocni wędrowcy”, „Wypalanie traw”, „Wszystkie wojny Lary”. Od 1 września 2017 r. dziennikarz „Tygodnika Powszechnego”.