RECITALE MISTRZOWSKIE: Stanisław Daniel Kotliński, Marco Balderi

Francesco Paolo Tosti, to jeden z ulubionych kompozytorów koronowanych głów, którego kompozycje zawieszone między klasyczną piosenką, pieśnią, a arią zachwycały samego Luciano Pavarottiego. Właśnie Tosti jest bohaterem koncertu, którym tegoroczny sezon kameralnych Recitali Mistrzowskich rozpoczyna Warszawska Opera Kameralna. Włoski kompozytor często chętnie porównywany jest za sprawą popularności w swej epoce (przełom XIX i XX wieku) oraz melodyjności pieśni, do Beatlesów. Tosti onegdaj wręcz rozchwytywany, dzisiaj wydaje się jednak postacią prawie zapomnianą.

13 października w Zamku Królewskim w Warszawie chwytające za serce i pełne romantyzmu kompozycje Tostiego zabrzmią w mistrzowskim wykonaniu Stanisława Daniela Kotlińskiego (bas-baryton) i pianisty Marca Balderiego (fortepian). Ich występ będzie koncertem promującym płytę, wydaną przez DUX, która właśnie trafia do rąk melomanów. W czasie recitalu artyści przybliżą postać Włocha, który dzielił swe życie między ojczyznę, a Wielką Brytanię.

Biografowie Francesco Paolo Tostiego jednym głosem mówią, iż na przełomie XIX i XX stulecia stworzył on własny, niepowtarzalny styl w ramach gatunku Romanza da salotto italiana, czyli salonowych arii włoskich, w naszym kraju częściej określanych jako pieśni lub ballady. Nic dziwnego, że jego muzyka zachwyciła samego Giuseppe Verdiego i Giacomo Pucciniego. Równie jak włoskim mistrzom, sztuka Tostiego przypadła gustom koronowanych głów Anglii, na których dworze, począwszy od czasu panowania królowej Wiktorii, tworzył i pozostawił blisko pół tysiąca pieśni.  

O niezwykłej wartości i pięknie muzyki Tostiego świadczy fakt, że była inspiracją dla wielu wybitnych twórców, m.in.: Enrica Carusa, Titty Ruffo, braci de Reszke, Giuseppe Di Stefano, Marii Callas czy Luciano Pavarottiego. Dzisiaj utwory Tostiego śpiewają nadal José Carreras i Placido Domingo.

Wykonawcami programu są bas-baryton Stanisław Daniel Kotliński, od wielu lat popularyzujący muzykę Tostiego na świecie oraz włoski dyrygent i pianista Marco Balderi, uznawany za znawcę stylu Tostiego. Balderi wykonuje kompozycje Tostiego z samą primadonną Katią Ricciarelli, akompaniował także nieodżałowanemu basowi Cesarowi Siepi czy Luciano Pavarottiemu.  

W symboliczny sposób postać Tostiego ma pewną cechę wspólną ze Stanisławem Danielem Kotlińskim. Obaj przez pewien czas borykali się ze zdrowiem, czego naturalną konsekwencją były przerwy w pracy artystycznej. Stanisław Daniel Kotliński nie śpiewał przez kilka lat. Był w tym czasie dziennikarzem, międzynarodowym managerem muzyki i producentem muzycznym. Od ponad dziewięciu lat artysta sukcesywnie powraca do śpiewania na scenach i estradach koncertowych w wielu krajach świata, jednak bardzo rzadko występuje w Polsce. W repertuarze Tostiego odnalazł nie tylko wspaniały przekaz, ale oddał się misji popularyzacji tej muzyki. Dlaczego? Jak sam mówi:

– Utwory Tostiego wykraczają z jednej strony swoją stroną wokalną poza pieśniarstwo, z drugiej jednak nakazują respektowanie pewnych kanonów artystycznych, w których nie ma miejsca na typowo operowe wykonawstwo. Z pewnością można by twórczość Tostiego zdefiniować w pewien sposób jako kameralną formę, wywodzącą się z pieśni, ale w kształcie arii. Tosti idealnie wpasował się ze swoją muzyką w czas, w którym żył i tworzył. Inspiracje melodyczne, a co za tym idzie charakter wokalny jego dzieł, łączyły w sobie linearyzm i spontaniczność tak typową dla wielu artystów pochodzących z środkowo-południowej części Włoch. I choć w Polsce nie jest powszechnie znany, to jednak jest ciągle obecny na całym świecie, znajduje się w repertuarze największych śpiewaków.