RAZ, DWA, TRZY w Stodole

RAZ DWA TRZY to zespół należący do klasyki. Znają ich wszyscy. Prostotą i szczerością trafiają do każdego, są uniwersalni. Bez względu na wiek – swój i odbiorcy – potrafią trafić w sedno i uchwycić to coś szczególnego, tu i teraz. Ich utwory mają niesamowitą zdolność pobudzania do rozmowy, otwierają umysł i rozwiązują język. Niewiele zespołów w Polsce może pochwalić się tak bogatą historią wspólnego grania. Razem przeszli długą drogę przez wiele nurtów i stylistyk, od jarocińskiej sceny po studio im. Agnieszki Osieckiej. Stale imponują wrażliwością, spostrzegawczością i dystansem…
Zespół RAZ DWA TRZY założony został w 1990 w Zielonej Górze roku przez Adama Nowaka, Grzegorza Szwałka, Jacka Olejarza i Jacka Ograbka. Już trzy miesiące później młodzi studenci wygrali 26. Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie, a po roku nagrali swój debiutancki album Jestem Polakiem. W 1992 roku RAZ DWA TRZY wystąpiło na Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie oraz wydali drugi krążek To ja. Od tamtej pory kariera zespołu nabrała tempa. Koncerty, kolejne albumy (Cztery (1994), Sufit (1995), Niecud (1998), Muzyka z talerzyka (2000), Złota kolekcja (2001), Czy te oczy mogą kłamać (2002), Trudno nie wierzyć w nic (2003), Raz,Dwa,Trzy (2007), Skądokąd (2010) oraz Raz, Dwa, Trzy – Dwadzieścia (2010)), z których każdy odznaczał się w historii muzyki, wiele nagród muzycznego przemysłu i rzesze fanów w całej Polsce.
Zespół RAZ DWA TRZY należy do grona najlepszych i najciekawszych na polskim rynku. Muzycy grają zarówno na wielkich festiwalach, jak i kameralnie w małych klubach. Niezależnie jednak od liczby słuchaczy za każdym razem przyjmowani są entuzjastycznie.
Podobnie będzie zapewne podczas ich listopadowego koncertu w klubie Stodoła, na którym RAZ DWA TRZY wystąpi w składzie: Adam Nowak (gitara, śpiew), Grzegorz Szwałek (pianino el., akordeon), Jacek Olejarz (perkusja), Jarek Treliński (gitara elektryczna i akustyczna), Mirek Kowalik (gitara basowa, kontrabas) oraz gościnnie Tadek Kulas (trąbka).

Raz Dwa Trzy Trudno nie wierzyć w nic