Radek Szlaga. Miejsca, których nie miałem zamiaru zobaczyć

Wystawa prezentuje najnowsze obrazy Radka Szlagi, które powstały w efekcie jego badań nad językiem malarskiego medium, lekceważonymi narracjami oraz relacjami między sztuką a informacją i wiedzą. Te zainteresowania artysty zyskują dziś nowe znaczenie i kontekst.

Szlaga wielokrotnie nazywany był przez krytyków postmodernistą. Postmodernizm (jako brak wiary w istnienie neutralnej oceny faktów, zjawisk i postaw) jest często uznawany za jedno ze źródeł postprawdziwego, cynicznego stosunku do faktów. Wiąże się to z dostępem do ogromnej liczby informacji (czasem sprzecznych) oraz zachwianiem autorytetu ekspertów i badań naukowych. Obecnie skuteczność przekazu nie zależy od jego weryfikowalności, ale od liczby „emocjonalnych” reakcji przekładających się na odsłony, udostępnienia i polubienia. W konsekwencji dochodzi do zrównania źródeł informacji pod kątem ich powagi i wiarygodności. W najnowszych pracach artysty podróżnicze przechwałki, pijackie gawędy oraz wiadomości z tzw. mediów głównego nurtu uzyskują podobną wagę i wartość poznawczą.

Zaburzenie hierarchii źródeł jest bardzo wyraźne zarówno na poziomie metody malarskiej, jak i warsztatu. „Budując” nowe płótna, Szlaga używa jako materiału prac starszych. Odległe od siebie (czasowo, tematycznie, formalnie) obrazy stają się nową, wielowarstwową całością. W ten sposób artysta nie tylko poddaje dyskusji współczesne podejście jednostki do informacji, ale także „podsumowuje” własną twórczość, nadaje jej nowy sens i przygląda się jej z dystansu. Wystawę można oglądać jako swego rodzaju retrospektywę — zszyte ze sobą elementy składające się na poszczególne prace ukazują całe spektrum opracowywanych dotychczas przez niego wątków. Wieloletnie analizy artystyczne dotykające takich tematów jak tożsamość, malarstwo i relacje między centrum a peryferiami spotykają się tu na jednej płaszczyźnie.

Ze szczególną uwagą Szlaga przygląda się mapie i innym jej wariantom, jak globus czy atlas. To symbol kultury zdominowanej przez wizualność, w której „widzę” oznacza zarówno „wiem”, jak i „posiadam”. Niegdyś obiekt wyposażony w określony, pełny i niekwestionowany punkt widzenia, dzisiaj — w czasach Google Maps — stał się systemem otwartym na korzystanie z niego w sposób subiektywny. Mapy tradycyjne, statyczne, drukowane — zorientowane według kierunków geograficznych — przedstawiają widok terenu z lotu ptaka, natomiast w przypadku współczesnych map cyfrowych „centrum” jest ruchome i zależy od lokalizacji w terenie jednostki korzystającej z aplikacji. Zatem mapa i jej dekonstrukcja (wyeksponowanie marginaliów, uwydatnienie przeszyć, nadanie znaczenia rewersom) służy za metaforę rozpadu uniwersalizmów oraz koncepcji wiedzy obiektywnej, opartej na faktach. Staje się punktem wyjścia do przyjrzenia się rzeczywistości, której podstawową i definiującą cechą jest fragmentacja, co w kontekście wystawy oznacza zarówno dowartościowanie indywidualnego głosu, jak i alienację, samotność i zagubienie w zapośredniczonej przez ekrany wielości.

Układ ekspozycji ilustruje zmiany naszego stosunku do wiedzy — drogę od wiary w istnienie obiektywnych formuł systematyzacji, użyteczność ostro zarysowanych podziałów i definicji, do sytuacji, w której to emocje stanowią kompas i główne źródło orientacji w świecie. Współczesna, emotywna i subiektywna relacja jednostki i wiedzy jest opisywana m.in. przez pojęcia „bańki informacyjnej” (odcięcie od informacji potencjalnie kolidujących z przekonaniami użytkownika) oraz „błędu konfirmacji” (skłonność do selekcji i przypisywania większego znaczenia informacjom zgodnym z oczekiwaniami odbiorcy i potwierdzającym jego hipotezy). Podczas pracy nad wystawą dla artysty kluczowe było spostrzeżenie, że dzisiejsze (emocjonalne i subiektywne) podejście do wiedzy zbliża się do sposobu, w jaki od zawsze patrzyliśmy na sztukę.

Wystawę uzupełnia słownik istotnych dla Radka Szlagi pojęć (Słowa, których nie miałem zamiaru poznać) opublikowany w magazynie Zachęta, październik, listopad, grudzień 2019.

kuratorka: Ewa Borysiewicz
współpraca: Julia Leopold, Michał Kubiak