„Macieja Korbowy i Bellatrix“ w reżyserii Krystiana Lupy

Rekonstrukcja spektaklu dyplomowego PWST w Krakowie z 1993 roku w reżyserii i w scenografii Krystiana Lupy.

SPEKTAKL DLA WIDZÓW PEŁNOLETNICH

„Maciej Korbowa i Bellatrix“ Witkacego, przedstawia historię zbioru indywiduów, dotkliwie odczuwających znużenie i rozczarowanie dotychczasową przygodą w sztuce. Pod wodzą charyzmatycznego Mistrza Korbowy, w trakcie narkotycznych sesji, artyści próbują radykalnie przewartościować swoje człowieczeństwo zarazem poszukując nowej formy. 

Obsada: Małgorzata Maślanka, Barbara Szotek-Stonawski, Agnieszka Trzyna, Joanna Żurawska-Federowicz, Paweł Deląg, Radosław Krzyżowski, Tadeusz Łomnicki, Artur Rzegocki
Reżyseria: Krystian Lupa

Przedstawienie Krystiana Lupy w Łaźni Nowej jest próbą powrotu do inicjalnego doświadczenia sprzed dwudziestu lat – rekonstrukcją „Macieja Korbowy i Bellatrix“, spektaklu dyplomowego absolwentów krakowskiej PWST wówczas przygotowanego w dwóch wzajemnie dopełniających się wersjach: „Materia Mityczna“i „Materia pierwotna“. Konfrontacja aktorów z przedstawieniem z 1993 roku, w którym grali u progu swojej kariery, wznawianym obecnie niczym seans spirytystyczny, zasadza się na mierzeniu się z własną pamięcią, ówczesną wrażliwością artystyczną i duchową oraz wyobrażeniem zagranej przed laty roli. W rycie spektaklu z przeszłości zderzają się i wzajemnie przenikają doświadczenia przeszłe i teraźniejsze, zmienne, naznaczone upływem czasu diagnozy, dotyczące kondycji artysty, naszego świata, kultury oraz możliwości duchowej i artystycznej transgresji.

„Maciej Korbowa i Bellatrix“ Witkacego, przedstawia historię zbioru indywiduów, dotkliwie odczuwających znużenie i rozczarowanie dotychczasową przygodą w sztuce. Pod wodzą charyzmatycznego Mistrza Korbowy, w trakcie narkotycznych sesji, artyści próbują radykalnie przewartościować swoje człowieczeństwo zarazem poszukując nowej formy. 

„Uparliśmy się, żeby przeprowadzić dość szalony pomysł – spektaklu w dwóch wersjach. Żadnej z nich – w naszych zamiarach – nie miała być przyznana racja, prawda miała rozwijać się pomiędzy nimi. Kryterium rozróżniające zasady istnienia tych wersji zmieniało się, ewoluowało. Trudno je było uchwycić – trudno nawet w rozmowach, a co dopiero w konkretnej pracy. Rzeczywistość pierwsza miała być widziana z zewnątrz, miała dążyć do obiektywności, miała się interesować faktycznym? Pierwotnym? Wyglądem i gestami tych ludzi… miała zmierzać do przypuszczalnego pierwowzoru, do genezy wydarzeń… itd, druga wersja miała penetrować świat wewnętrzny, treść przeżyć, narkotycznych wizji, pragnień, dążeń, idei… pomyłek… miała wniknąć w naturę duchowego tworu… tworu z łona wspólnoty, a również odpowiedzieć na pytanie o sens i los tego tworu w kontekście wielkiej duchowej przemiany… (…)“/ (fragment programu do spektaklu z 1993 roku)