„Lekcja” Eugène Ionesco w Teatrze Mazowieckim (premiera)

„Lekcja”

Autor: Eugène Ionesco
Przekład: Jan Błoński
Reżyseria: Katarzyna Michałkiewicz
Scenografia: Jerzy Goliszewski
Kostiumy: Ludmiła Bubanova
Muzyka: Ignacy Zalewski
Reżyseria światła: Łukasz Wojtas

OBSADA:
KAROLINA GORCZYCA, WOJCIECH KALARUS, JADWIGA JANKOWSKA-CIEŚLAK

„Lekcja jest obsesyjnym snem. Profesora o uczennicy i uczennicy o profesorze. Sen jest myślą w obrazach. Czasami jest nieprawdopodobnie odkrywczy, brutalny. Jest świetlistą oczywistością. Ta świetlista oczywistość w Lekcji to jest to, czego doświadcza widz. Spektakl, który dotyka jak sen i porusza takie pokłady psychiki jak sen. Uczennica przychodzi na pierwszą i ostatnią lekcję do domu profesora. Jest kimś niewinnym, świeżym, ale po co tutaj przyszła? Czego tutaj szuka? W tej stalowej pułapce? Prowokuje profesora, doprowadza go do szału, ekstazy jego obsesji, seksualnego pożądania. Dźwięki intensywnieją i wszystko pęka, rozlewa się atrament. Kojarzy mi się to, co ich spotyka, albo to co się śni jej i jemu – z tangiem. W pierwszej części radosnym – jakąś zabawą (niegroźną), która w drugiej części przeistacza się w corridę. Myślę, że taki sen może mieć każdy, kto ma władzę albo przewagę nad innym człowiekiem, też taki sen może śnić ktoś taki, jak uczennica – kto pozostaje w zależności. Każda z tych postaci jest skrajna, więc tragiczna. Uczennica daje się zamordować, a profesor po raz kolejny morduje. Lekcja jest tylko pozornie o uczeniu się, o profesorze, o uczennicy. W głębszej warstwie tej świetlistej oczywistości, jest o tym, co dzieje się na styku młodości z dojrzałością i erotyczności z jej niemożnością. Dla tej brutalnej obsesji Ionesco znajduje formę absurdu. Atmosfera tężeje i staje się coraz bardziej makabryczna. Odsłania się klucz tej tragedii, nie potrzeba narzędzia zbrodni, żeby zabić – wystarczą słowa”.

Katarzyna Michałkiewicz

Najbliższe spektakle: 14-16 lutego