Koncert kontrastów. Górecki / Bauckholt / Lutosławski

Kolejny koncert w ramach cyklu Scena Muzyki Nowej – Chain Ensemble w Nowym Teatrze
Koncert kontrastów. Bauckholt/Górecki/Lutosławski 

Henryk Mikołaj Górecki – „Małe requiem dla pewnej polki” op. 66
Carola Bauckholt – „Treibstoff”
(przerwa)
Witold Lutosławski – muzyka do spektaklu „Wariatka z Chaillot”

Wykonawcy:
Chain Ensemble
Andrzej Bauer – dyrygent, prowadzenie koncertu
Ewa Liebchen – flet/flet piccolo
Barbara Borowicz – klarnet
Michał Żurawski – obój
Szymon Michalik – fagot
Ewa Paciorek – waltornia
Sebastian Smędra – trąbka
Jakub Gumiński – puzon
Agnieszka Kozło – fortepian/celesta
Tamara Kurkiewicz – perkusja
Aleksandra Traczyńska – harfa
Anna Maria Staśkiewicz – skrzypce
Aleksandra Kupczyk – skrzypce
Anna Kwiatkowska – skrzypce
Paweł Czarny – altówka
Filip Syska – wiolonczela
Tomasz Januchta – kontrabas

Katarzyna Naliwajek – Mazurek – tłumaczenie i adaptacja tekstu

Krzysztof Garbaczewski – reżyseria

Wariatka z Chaillot – Agnieszka Grochowska
Prezes – Mariusz Bonaszewski
Piotr – Paweł Smagała
Agent – Sebastian Łach
Kelner – Andrzej Szeremeta
Żongler – Łukasz Przytarski
Śpiewak – Tomasz Januchta

Cyrkowość i smutek, ruch wstrzymywany i szaleńczy pęd zapętlany w powtórzeniach – to dramaturgiczne skrajności, na których Henryk Mikołaj Górecki (1933-2010) rozpiął swoje „Małe requiem dla pewnej polki” (1992). Czy to rzeczywiście requiem? Wyśpiewują je instrumenty, nie głosy, a tytuł jest zastawioną przez kompozytora pułapką, tworząc wrażenie, że to requiem dla Polki, tym bardziej w kontekście żałobnej III Symfonii, która przyniosła kompozytorowi światową sławę. Tymczasem sam kompozytor wspominał o zupełnie innej motywacji do napisania tego utworu.

Miała być nią melancholia wywołana odejściem w przeszłość Czechosłowacji jako formacji kulturowej (jej rozpad nastąpił w tym samym 1992 roku). Chodzi więc tu jednak o polkę – taniec, i to bynajmniej nie polski, lecz czeski. Brutalność mechanistycznego repetytywizmu i nastrój lirycznej zadumy są ze sobą tak ostro zestawiane, że szokują i zapierają dech w piersiach, podobnie jak to bywa, gdy słucha się „Dies Irae” (którego motyw tu się zresztą pojawia) … A więc jednak Requiem…

Trudno o większy kontrast w stosunku do Góreckiego niż twórczość niemieckiej kompozytorki Caroli Bauckholt (ur. 1959), która pisuje utwory na przykład na szczoteczkę elektryczną i zespół, gdzie męski głos powtarza frazę „Kein Problem”, a na jej „Instinkt” na zespół śpiewaków składają się quasi zwierzęce zawodzenia i ujadania. W „Treibstoff” („Paliwo”) materia dźwiękowa utkana jest z nylonów i styropianów oraz dźwięków zwykłych instrumentów, z których jednak wydobywane są niezwykłe brzemienia, tworząc zrytmizowaną, delikatną i frapującą złożonością tkankę, która momentami zbliża się do motorycznych fragmentów typowych dla muzyki Johna Cage’a na traktowany perkusyjnie fortepian preparowany.

„Wariatka z Chaillot” to eksperyment. Kompozytorzy pisząc muzykę do spektakli teatralnych czasem polegają na swych wcześniejszych odkryciach, czasem zaś eksperymentują. Witold Lutosławski nigdy nie skomponował opery ani innego utworu scenicznego, choć jego zapiski świadczą o tym, że myślał o takich projektach. Pisał jednak muzykę teatralną, także muzykę do słuchowisk radiowych i – znaczniej mniej – dla filmu. Teatr mógł być niekiedy w jego czasach terenem wolności twórczej i eksperymentu, gdzie próbowano na różne sposoby obchodzić zapisy cenzury.

W 1958, wkrótce po rozluźnieniu stalinowskiego aparatu kontroli kultury, napisał muzykę do wystawianej w Teatrze Polskim w Warszawie sztuki „Wariatka z Chaillot” Jeana Giraudoux w adaptacji i reżyserii Bohdana Korzeniewskiego i ze scenografią Andrzeja Pronaszko. W partyturze Lutosławski wpisał wyjątki z tekstu mówionego, co pozwoliło nam na wybranie odpowiednich fragmentów, które zostaną zaprezentowane przez aktorów.