Jesteśmy przynętą, kochanie!_KULTURALNA BABKA

20-go oraz 21-go lipca o godz. 19.00 w ramach cyklu BABKA NA LATO – KULTURALNA BABKA by B – SIDES zapraszamy na spektakl „Jesteśmy przynętą, kochanie!” w reż. Agnieszki Wąsikowskiej.

REŻYSERIA |
Agnieszka Wąsikowska
SCENARIUSZ |
Agnieszka Wąsikowska | Marcin Kundera
SCENOGRAFIA, KOSTIUMY |
Małgorzata Iwaniuk
ŚWIATŁO |
Paulina Góral
OBSADA |
Mateusz Jakub Mosiewicz, Helena Ganjalyan, Filip Kosior

„Brak prądu w centrum miasta. Milicja strzela do protestujących farbą fluorescencyjną, żeby byli łatwymi celami w ciemnościach.”

„Jesteśmy przynętą, kochanie!” to dokumentalny projekt teatralny w przeważającej części oparty na wspomnieniach i relacjach z Majdanu. Tekst został stworzony z fragmentów dzienników Marcina, z rozmów prowadzonych przez niego z Dante i Nataszą. Z improwizacji aktorskich, opartych na tekstach, materiałach video. Rozmowach z Nataszą na Facebooku. Z Dante przez Skype. Z Marcinem, który jest z nami na większości prób. Niezwykle ważnym elementem pracy nad spektaklem jest fakt, że każdy z aktorów poznał „swojego” bohatera, mógł z nim porozmawiać, i z tego spotkania budować świat. Spróbować dotrzeć do odpowiedzi na pytanie o początek rewolucji dla każdego z nich. O to, co zmieniła. Na pytania o odwagę. O bezradność. Samotność. Siłę. Każda rewolucja zaczyna się ode mnie.

“Jesteśmy przynętą, kochanie!” to opowieść o tęsknocie za rewolucją. Za placem, na którym czujemy się w pewien absurdalny sposób bezpieczni. Myślimy, że normalny jest pokój – a co jeśli normalna jest wojna? Co, jeśli tylko rewolucja daje schronienie, poczucie bezpieczeństwa czy sens i cel w życiu? Kundera, Dante, Natasza. Przedstawiamy Wam trójkę młodych osób, którzy spędzili na Majdanie kilka tygodni swojego życia. Poznali się, zaufali. Którzy znaleźli tam siebie i uwierzyli, że ich wolność jest możliwa. Oczywiście walczyli o Ukrainę – ale również, a może przede wszystkim, o własną przestrzeń, wolność. O prawo do życia w taki sposób, który uznają za słuszny. O prawo do mówienia tego, co chcą powiedzieć. Ale kiedyś to się skończy. Ktoś w końcu te barykady posprząta. Ktoś zdecyduje o końcu rewolucji. Jakieś decyzje zostaną podjęte, a nasze pragnienie wolności wcale nie zostanie ugaszone. Trzeba wrócić do siebie – tylko gdzie to jest, teraz? Zostaliśmy odbarykadowani, ktoś tu nas oszukał. I co dalej z nimi, z tymi ludźmi na placach? Wyjdźmy z założenia, że rewolucja to porządek, a rzeczywistość to świat postawiony do góry nogami.