Cykl wykładów: wiek XIX przedstawia

Kuracjusze, którzy w sztuce Nowaczyńskiego spotykają się w „gapio-pudle” na plaży w Zopottach w roku 1914, to przedstawiciele różnych środowisk i różnych zaborów, a tym, co ich łączy, jest poczucie przynależności do elity. Satyryczne ostrze Nowaczyńskiego, mistrza zbiorowego portretu, kreślącego brawurową językowo kawiarnianą kronikę końca epoki, wycelowane jest właśnie w to poczucie elitarności i obnaża wielkopańskie grymasy tych, którzy przez cały XIX wiek podróżowali do wód. Kształt elit zmieniał się dynamicznie przez cały XIX wiek – przepustką do tej grupy społecznej było już nie tylko pochodzenie, ale też znajomości, pieniądze, wykształcenie, talent, sukces czy sezonowe powodzenie. Jak XIX-wieczny teatr przedstawia te zmieniające się elity społeczne i ich obyczaje? W jakiej mierze teatr popularny i rozrywkowy podtrzymuje, a w jakiej kreuje wyobrażenia o elitarności?

WIEK XIX. PRZEDSTAWIENIA

Spróbujmy opowiedzieć historię XIX-wiecznych przeobrażeń indywidualnej i zbiorowej tożsamości przez pryzmat siedmiu teatralnych przedstawień, które były magnesem przyciągającym i elektryzującym publiczność.

Długi wiek XIX to epoka ogromnych przeobrażeń politycznych, społecznych, ekonomicznych i kulturowych. Procesy modernizacyjne, które obejmują wszystkie sfery życia, pociągają za sobą zmianę sposobów doświadczania rzeczywistości oraz rozumienia tożsamości zarówno indywidualnej, jak i zbiorowej. Pomimo równościowych ideałów wiek XIX pozostaje epoką, w której o zasadach współżycia społecznego przesądzają społeczne hierarchie, ale w tyglu rewolucyjnych zmian i migracji owe hierarchie podlegają rewizjom, a tożsamość okazuje się czymś znacznie bardziej płynnym i niejednorodnym niż w epokach poprzednich. Zwiększa się wachlarz ról społecznych, które mogą stanowić ramę indywidualnej tożsamości, ale wzrastają także możliwości kreowania rozmaitych narracji tożsamościowych na przecięciu tego, co publiczne i tego, co prywatne. Tożsamość staje się zadaniem.

„Wielkie stulecie Polaków” postrzegane było przede wszystkim jako wiek niewoli i „sprawy narodowej”. Dlatego tożsamość narodowa – polskość jako fantazmat, postulat i praktyka – bywała najczęściej kategorią wyznaczającą u nas porządek rozważań o XIX-wiecznej kulturze. Jeśli jednak uznamy wiek XIX za stulecie galopujących przemian cywilizacyjnych oraz przyspieszonego dojrzewania nowoczesnych społeczeństw, wspólnota narodowa stanie się tylko jednym z punktów odniesienia w ramach najróżniejszych projektów i strategii tożsamościowych. Chciałybyśmy sprawdzić, czy XIX-wieczny teatr, jako najważniejsze medium zbiorowej komunikacji, stał się miejscem wypróbowywania i zderzania tych tożsamości. W jakiej mierze je odzwierciedlał, a w jakiej umożliwiał ich konstruowanie? Czy kreował i podsycał, czy raczej hamował tendencje emancypacyjne? Jak zmieniały się praktyki teatralne oraz rola widza w teatrze pod wpływem rozwoju innych mediów oraz najróżniejszych form rodzącej się kultury masowej? Odpowiedzi na tak postawione pytania będziemy szukać w tekstach i przedstawieniach, które nie weszły do kanonu kultury wysokiej, ale w swoim czasie najbardziej przyciągały publiczność, przesądzając zarazem o rosnącej popularności teatru.

W naszej opowieści o XIX-wiecznym teatrze dominować będą formy komediowe, bo śmiech okazał się najskuteczniejszą strategią porozumienia między sceną a widownią.

Wykładom towarzyszą projekcje filmów found footage Ewy Hevelke, Michała Januszańca i Agnieszki Wanickiej oraz stronawww.teatrpubliczny.pl.